6. Nowy, wspaniały świat?

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 23.04.2009

Wyobraźcie sobie, że 20 lat temu (zakładając, że macie tyle lat co dzisiaj, nie 3, czy 4 ;)), ktoś podchodzi do Was i opowiada o urządzeniu wielkości dłoni dziecka, które pozwoli Wam na sprawdzenie dowolnej informacji, zrobienie zakupów wysyłkowych, sprawdzenie rozkładu pociągów, przeanalizowanie drogi dojazdu do dowolnego miasta w Europie z miejsca w którym stoicie, obejrzenia zdjęcia zrobionego 30 sekund temu przez znajomego na drugim końcu Polski, przechowującego w swoim małym wnętrzu zawartość kilkuset płyt (winylowych?) z muzyką, pozwalającego porozmawiać praktycznie z każdym, kogo znacie.

Zastanawiam się jaka byłaby pierwsza reakcja. Czy:

1) „Nie rozumiem za bardzo o co chodzi, bo to się nie trzyma logiki.”
2) „Po co miałbym mieć takie urządzenie?”

Stawiam na jedną z tych dwóch opcji, z preferencją tej drugiej.

Wszystkie opisane wyżej funkcjonalności (i dużo więcej) mamy w nowoczesnych telefonach komórkowych. To, co dzisiaj wydaje się naturalne i ?codzienne?, kilkanaście, dwadzieścia lat temu było raczej ?nie do pomyślenia? dla zwykłego śmiertelnika.

A teraz obejrzycie ten film. Cierpliwości, zwłaszcza przez pierwsze 2 minuty, potem najprawdopodobniej nie będziecie mogli oderwać oczu ;). Science-fiction w rzeczywistości, na razie jako prototyp.

Oczywiście nie wiadomo, czy tego typu urządzenia wejdą do masowego użytku / zastąpią telefony komórkowe. Niemniej jednak można snuć dziesiątki zmian, które wprowadzić mogą do naszego życia, sposobu funkcjonowania np. serwisów konsumenckich (dane z rynku od setek użytkowników ? on-line), działów marketingu, czy szkoleń. Trener z takim kombajnem na sznurku na szyi będzie mógł o wiele prościej np. nagrać scenkę, odtworzyć jej modelową wersję, pokazać przykłady, zdjęcia. Wszystko to można już dzisiaj, ale zajmuje więcej czasu / miejsca, niż przy użyciu pokazywanego prototypu.

Będzie zatem szybciej, sprawniej, ciekawiej, więcej informacji, więcej. No chyba, że się zepsuje… I jak wtedy wybierzemy które kupić wino, czy też, który papier toaletowy ma najlepsze recenzje?

Jeden komentarz »

5. Web 2.0

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 18.04.2009

Znajomy zapytał mnie ostatnio co to jest Web 2.0. Patrzyłem na niego przez chwilę, zastanawiając się, czy żartuje, czy mówi poważnie. Pytał poważnie. Wytłumaczyłem zatem, a potem zastanawialiśmy się przez kilka minut jak wpływa to na rzeczywistość ?pracowników i firm”.

Szczegółowe wytłumaczenie czym Web 2.0 jest (i czym nie jest), znajdziecie np. tutaj. W telegraficznym skrócie, jest to zmiana filozofii tworzenia zasobów internetowych, których treści tworzyć może każdy użytkownik. Czyli z realiów i relacji ?mało potrafiących / umiejących tworzyć treści i zawartość sieciową vs. wielu odbiorców” przesuwamy się do rzeczywistości ?każdy może tworzyć treść”. Mówiąc jeszcze inaczej – każdy, bez konieczności posiadania trudnych umiejętności technicznych / wiedzy tajemnej o programowaniu / tworzeniu stron / etc., może stać się nadawcą / twórcą bloga / strony WWW / aktywnym uczestnikiem serwisu społecznościowego. Środek ciężkości istnienia i tworzenia nowych zasobów internetowych przesunięty został w kierunku użytkowników, czyli nas wszystkich. Kwintesencją jest interakcja pomiędzy członkami społeczności. Środek ciężkości przesunął się od technologii do treści. Przykładem tego jest Wikipedia, którą współtworzyć może każdy, kto chce, przeróżne serwisy typu Flickr, czy LinkedIn (który przekształcił się z witryny zamieszczania swojego CV w interaktywny serwis społecznościowy).

No a teraz kilka impresji na temat tego jak cały ten nowy sposób funkcjonowania sieci (i w sieci) może wpłynąć na firmy i ludzi w niej pracujących:

a) Pierwsze wrażenie: nie będziemy pracować, będziemy siedzieć w społecznościach i ?interakcyjnie się integrować”. A zatem nie-pracować, spędzać czas w pracy na surfowaniu w internecie.

b) Łatwiej będzie znaleźć potrzebne zasoby – ludzi, którzy mają umiejętności i wiedzę, która jest nam potrzebna.

c) Część użytkowników www będzie miało zapędy do uczestnictwa w ?tworzeniu”, zatem będą się rozwijać (tak, to margines, ale jednak).

d) ?Wiedza tajemna”, a zatem specjalistyczna, będzie łatwiej, szybciej i przede wszystkim taniej dostępna.

Takie cztery rzeczy przyszły nam do głowy podczas rozmowy, na pewno lista ta to wierzchołek góry lodowej. W zasadzie, wszystkie ?będzie” w powyższych 4 punktach można zamienić na ?jest”, bo to zjawiska już aktualnie występujące. Dość łatwo można rozprawić się z zarzutem a). Czy w czasach Web 1.0 siedzących na serwisach plotkarskich, krzykliwych portalach wiadomości, czy oglądających różne ?głupoty” w sieci było mniej? Nie sądzę. Każdy z nas ma do wyboru miliony stron WWW, i to od niego/niej zależy jakie odwiedza. Web 2.0 daje potężne źródło wiedzy tym, którzy są nią zainteresowani, jednocześnie każdy z nas nadal ma wolny wybór tego, co robi ze swoim czasem.

Największy wpływ Web 2.0 moim zdaniem, to darmowe udostępnianie wiedzy, która jeszcze kilka lat temu dostępna była jedynie w wąskich gronach. Lub inaczej – do której dotarcie zajmowało sporo czasu. Czyli kosztowało. Wpływ na organizacje zajmujące się np. konsultingiem, HR’em, PR’em, marketingiem, czy innymi ?miękkimi” usługami dla biznesu jest bardzo mocny. To, za co ludzie byli gotowi zapłacić całkiem sporo jeszcze parę lat temu, coraz częściej można znaleźć (całkiem legalnie) za darmo w Internecie, lub po znacznie niższych cenach od małych, ?domorosłych” dostawców. Trzeba tylko trochę czasu i praktyki, aby wiedzieć gdzie znaleźć.

4 komentarze »

4. Metallica i efektywność, czyli jak odnieść sukces

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 16.04.2009

4 kwietnia 2009, jako drugi zespół heavy metalowy w historii (po Black Sabbath), Metallica została przyjęta do Rock’n’Roll Hall of Fame. Relację z ceremonii można obejrzeć w bardzo dobrej jakości na stronach Fuse TV (link tutaj, na początek jest 15sekundowa reklama). Video prezentuje przemowy zespołu, oraz krótki występ. Warto obejrzeć, aby zobaczyć:

1) Wszystkich członków zespołu… w garniturach i krawatach ;).

2) Jak wygląda relacja „live” w amerykańskiej telewizji (wyciszone przekleństwa, których i tak zaskakująco niewiele).

3) Poszczególne wypowiedzi muzyków, w których mówią między innymi o tym, co pomogło im dojść do miejsca w którym są. Najlepsza jest chyba ostatnia, James’a Hetfield’a, który wymieniał, co zbudowało jego/ich sukces.  Zaczyna się w 17 minucie filmu, w skrócie James mówi o tym, że najważniejsze to:

a) relatywnie szybkie odkrycie „co chcę robić w życiu”,

b) wspierająca rodzina,

c) związanie się z odpowiednimi ludźmi w odpowiednim czasie,

d) posiadanie sprecyzowanych marzeń,

e) odwaga do ponoszenia porażek i podnoszenia się po nich.

Myślę, że obejrzenie tego 20 minutowego filmu przed występem może zastąpić niejedną książkę-poradnik „how to”, od których uginają się księgarnie w USA i coraz bardziej u nas. Enjoy.

Skomentuj! »

3. Eigenfactor, czyli co w trawie piszczy

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 14.04.2009

http://eigenfactor.org to strona, na której można popatrzeć, w jaki sposób przenikają się dziedziny nauki w mediach drukowanych. Za pomocą wizualizacji, możemy sprawdzić jak często artykuły naukowe z danej dziedziny cytują i powołują się na artykuły z dziedzin innych (bliżej, czy dalej pokrewnych). W dolnej części strony, umieszczona jest mapa nauk społecznych, w tym ekonomii, zarządzania. Zarządzanie jest najmocniej połączone z ekonomią i psychologią, co jest raczej intuicyjne.

Znacznie ciekawiej jest tutaj: http://eigenfactor.org/map/index.html

Możemy (klikając na pole wyboru w prawym górnym rogu) wybrać interesująca nas dziedzinę, a następnie używając suwaka określić poziom detali (siłę powiązań), które pokaże nam mapa. Wybierzmy ?Business & marketing?. Połączenie nr 1 to psychologia. Dalej, najczęściej w artykułach biznesowych, cytowane są teksty ekonomiczne, ?operational research?, socjologia, nauki komputerowe, a potem polityczne.

Ciekawe samo w sobie, próba skwantyfikowania przenikającej się rzeczywistości.Wchodząc na większy poziom szczegółów (i eksplorując inne zasoby strony), można pokusić się o odczytywanie aktualnych trendów, tego, co jest przedmiotem zainteresowania). Powiązania nie oceniają wartości treści, pokazują bardziej gdzie kierują się aktualne zainteresowania, co jest ‚trendy’ w skali makro.

Fakt, że w obszarze biznesu i marketingu numerem jeden jest psychologia jest wyraźnym wskazaniem na to, że HR ma znaczenie ;).

Skomentuj! »

2. Penelope Trunk

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 10.04.2009

Linki po lewej, to ciekawe strony, które chcę sukcesywnie opisać szerzej. Dzisiaj pierwsza z nich. Są to witryny WWW na tyle ciekawe, że czytam je regularnie. Samych ciekawych stron (czyli takich które nie czytam) jest bez liku i coraz więcej. Sztuką staje się sztuka wybierania informacji i nie pogubienie się w tym wszystkim?

Penelope Trunk. Gdy usłyszałem pierwszy raz, to skojarzyła mi się z Penelope Cruz i chyba tylko dlatego zapamiętałem adres jej bloga. http://blog.penelopetrunk.com/

Blog ma tytuł ?Brazen Careerist?, czyli bezwstydny karierowicz. Czyli jest o karierze przede wszystkim, ale też o trendach na rynku pracy, o zmianach pokoleniowych, o styku życia tak zwanego prywatnego z tak zwanym zawodowym, ich mieszaniem i pomieszaniem. Penelope Trunk napisała książkę pod tym samym tytułem co blog. Książka została wydana w Polsce – „Błyskotliwa kariera„. Autorka jest CEO firmy o nazwie? Brazen Careerist, która pomaga w wyszukiwaniu talentów, głównie wśród ludzi rozpoczynających karierę (generacja Y).

Blog jest pisany świetnym językiem, co poza miksem błyskotliwości wniosków, tematów i bezwstydną szczerością, jest jego głównym atutem. Penelope jest zjawiskiem samym w sobie, to swego rodzaju ?celebrity? Internetu. Jest też genialnym przykładem na przemyślaną, (a nawet sprytną) i niezwykle konsekwentną strategię marketingu osobistego. Strona jest bardzo popularna, autorka występuje po całych Stanach jako ?key note speaker?, opowiadając o swojej firmie, jej upadkach i wzlotach (głównie upadkach), o trudnościach życia samotnej matki w NY.

Firma Penelope Trunk tworzy portal społecznościowy (tak, pod tą samą nazwą ;)), który reklamuje się chwytliwym hasłem: ?Define your career. Control your life?. Te 6 słów najlepiej oddaje tematykę bloga, który w ostatnich miesiącach jest chyba moim numerem jeden.

Skomentuj! »