156. Experiential learning o zapachu palonej gumy

Autor: Marek Hyla

Gdybym miał Was zapytać o przykład doskonałej pracy zespołowej…? A gdybym do tego ukierunkował Wasze myślenie prosząc o podanie jednocześnie przykładu sportu, który wymaga nie tylko najwyższej klasy koordynacji pomiędzy członkami zespołu, ale także siły, atletyzmu, szybkości oraz precyzji działania?

Ciekaw jestem w jakim kierunku podryfowało by Wasze myślenie… Jestem jednak przekonany, że stosunkowo niewiele osób wskazałoby… wyścigi samochodowe.

Nie jestem fanem wyścigów. Z tym jednak większym zaciekawieniem rozmawiałem z szefem zespołu serwisowego jednego z teamów NASCARa na konferencji Learning, która odbyła się w Orlando w 2006 roku.

Co robił szef teamu serwisowego na konferencji HRowej? Prezentował próbkę szkolenia…

Problemem zespołów serwisowych jest sezonowość ich pracy. Przez część roku, w którym wyścigi się nie odbywają zespoły te są bezproduktywne. Oczywiście ? wykorzystują ten czas do treningów i doskonalenia umiejętności. Mimo to mają go jeszcze sporo. Mając unikalne umiejętności pracy zespołowej część z teamów zbudowała wokół nich dedykowane biznesowi aktywności szkoleniowe skupione na rozwoju pracy zespołowej.

Na czym polegają te unikalne umiejętności? Popatrzmy na ten film:

Co robi na Was większe wrażenie? Umiejętność odkręcenia 5 nakrętek w czasie krótszym od jednej sekundy? Założenie jednym ruchem ręki ciężkiej opony na koło? Czy może cały ten balet, na który składa się kilkadziesiąt doskonale skoordynowanych działań, którego skutkiem jest obsługa samochodu wyścigowego w czasie małych kilkunastu sekund?

Szkolenia dla biznesu wprowadzają ludzi w ten świat. Osoby szkolone przebierane są w drelichy serwismanów. Przechodzą, krótki instruktaż dotyczący poszczególnych ról, zadań im przypisanych, aspektów bezpieczeństwa, etc. Stają się zespołem, którego celem ma być jak najsprawniejsza obsługa auta wyścigowego. A potem… ćwiczą, uczą się współpracy, doskonalą rutyny, uczą się komunikacji i kordynacji działań, bawią się…

Zobaczmy na tym filmie, jak to wygląda w praktyce tutaj.

Oczywiście ? praca z samochodem nie jest jedynym elementem warsztatu. Jest elementem najbardziej angażującym, zapadającym w pamięć, energetycznym, kinestetycznym, interpersonalnym. Warsztaty takie trwają zwykle pół dnia z czego pierwszą część spędza się przy aucie, a drugą w sali szkoleniowej, gdzie zbierane są doświadczenia osadzane w kontekście celu szkoleniowego (praca zespołowa, komunikacja, etc.).

Uczestnicy są zwykle zachwyceni taką formułą (jest znacznie ciekawsza i bardziej angażująca; na konferencji była dodatkowo osadzona w realiach rywalizacji, co często również jest wykorzystywane na warsztatach).

Z pewnością każdy uczestnik zapamięta to doświadczenie na znacznie dłużej niż typowy warsztat…

Wpisując do Google?a hasło ?PIT Crew? oraz ?PIT Crew business training? możecie znaleźć więcej informacji na ten temat. Poniżej dwa linki do szkoleń biznesowych opartych o tę koncepcję:

http://www.pit-now.com/corporate-training/

http://www.swspitcrew.com/pitcrew/