88. Next Restaurant. Niebieski ocean?

Autor: Michał Zaborek

Jeśli czytałeś kultową dla wielu książkę Blue Ocean Strategy, to pamiętasz zapewne dwa przykłady firm, które znalazły swój niebieski ocean, który dał im pole do niebotycznego rozwoju i wzrostów i na którym nie było konkurencji. Pierwsza firma to Yellow Tail, producent wina z USA. Druga to Cirque de Solei, firma która zredefiniowała granicę, definicję i wrażenia związane z wizytą w cyrku.

Przypomniało mi się o tym z dwóch powodów. Po pierwsze, byłem niedawno w Seattle i na jednej ze stacji benzynowych zauważyłem półkę z winem. 3 rodzaje wina, wszystkie Yellow Tail, żadnego innego. Do tego, przy okazji poprzedniej wizyty miałem okazję być na przedstawieniu la Nouba, Cirque de Solei. Trudno pisać o czymś, co jest nie-do-opisania, zatem poprzestanę na tym, że jest to fenomenalne przedstawienie i przeżycie, które jest trudne do porównania z czymkolwiek innym. Nic dziwnego, że o Cirque de Solei pisze się kejsy biznesowe.

Drugi powód, dla którego pomyślałem wczoraj o książce o niebieskim oceanie, to restauracja Next w Chicago. Tam nie byłem, ale natknąłem się w sieci na informacje o planowanym otwarciu tego nowego lokalu, który będzie… no cóż, trochę nietypowy. Dlaczego? Między innymi dlatego:

  • Menu w restauracji będzie sezonowe. Przygotowywane podobnie tak jak poszczególne sezony np. w teatrach muzycznych, pod dany okres, bazując na krajach, regionach, okresach z historii, czy porach roku. To akurat samo w sobie nie jest jeszcze bardzo nietypowe, bo wiele restauracji menu zmienia. Może nie wiele, ale niektóre.
  • Będą stałe ceny za kilka opcji menu. Płacisz określoną cenę, która jest zależna od aktualnie ?wystawianego? menu oraz od pory dnia. To też znajome, choć zwykle dotyczy napojów i zestawów lunchowych.
  • Do restauracji będzie kupowało się… bilety. Tak jak na mecze, czy do teatru. W zależności od pory dnia, od samego dnia tygodnia i od zajmowanego miejsca ceny będą różne. Cena będzie zawierała wszystko w danym menu, czyli takie ?all inclusive?, łącznie z napiwkami.
  • Podobnie jak np. na stadionach, do nabycia będzie karnet całoroczny. Na wszystkie wystawiane menu w określonym ulubionym miejscu. Karnet jest oczywiście tańszy niż bilety na poszczególne „show” zsumowane razem.
  • Bilety będą do nabycia online. Dokładnie tak jak do teatru czy kina.

To nie wszystkie charakterystyki, więcej znajdziesz na stronie restauracji, która planuje swoje otwarcie na dniach. Trailer (!) dotyczący nowego przedsięwzięcia, poniżej:

Każdy z wymienionych wyżej czynników sam w sobie niekoniecznie jest innowacyjny. Część z nich pojedynczo spotkasz w niektórych jadłodajniach. Najbardziej kuszące wydaje mi się sezonowe menu oraz bilet all-inclusive, kupowany online, z wyborem miejsca do siedzenia. Oczywiście, że na koniec dnia bardzo ważna będzie jakość jedzenia. Można założyć, że będzie ona wysoka – restaurację rozkręcają właściciele jednego z najlepszych lokalów w mieście.

Dla mnie restauracja Next, to doskonały przykład błękitnego oceanu, zmiany krzywej wartości oferowanej klientom. Wydaje mi się, że do Next będą waliły tłumy, sam bym tam chętnie poszedł, gdyby była bliżej. Poza interesującym pomysłem biznesowym, to przy okazji dobry przykład nowoczesnego marketingu, który nie koncentruje się na reklamach telewizyjnych, czy prasowych, ale prowadzi do tego… że o restauracji Next piszą na blogach ;).

Jeśli będziesz w Chicago, odwiedź Next i napisz o swoich wrażeniach w komentarzach, ciekawe jak to wygląda w praktyce.