69. Disney World – Innowacja w praktyce

Autor: Michał Zaborek

Oto druga część relacji z wizyty za kulisami parku Disneya na Florydzie (pierwsza tutaj).

Elementem filozofii Disneya jest dostarczanie premium experience dla klientów, z praktycznym wykorzystaniem innowacji. Te innowacje dotyczyły między innymi procesów dochodzenia do obecnego kształtu rzeczy, na przykład:

  • Kolor znaków (drogowych, informacyjnych) w parkach to zestawienie intensywnego fioletowego i czerwonego. Firma zdecydowała się na takie barwy po badaniach polegających na rozwieszaniu wstążek o różnych kolorach w często odwiedzanych miejscach i po zadawaniu pytań „czy widziałeś wstążkę / jakiego koloru wstążkę widziałeś”. Okazało się, że najlepiej widoczne i zapamiętywane były kolory czerwony i purpurowy.
  • Kosze na śmieci mają kształt prostokątów z uchylnymi klapami. Było to pierwsze na świecie rozwiązanie tego typu – ukrywające niejako wnętrze. Nie chciano, aby widok pięknych parków rozrywki psuły widoki pełnych śmietników.
  • Kosze na śmieci rozmieszczone są co 27 kroków. Odległość taka została ustalona po badaniu, polegającym na usunięciu jednego dnia wszystkich koszy z jednego z parków. Mierzono, po ilu krokach ludzie upuszczali śmieci na ziemie. Okazało się, ze po 27. A zatem – mamy kosze w takiej odległości.
  • Pod jednym z najbardziej znanych parków rozrywki – Magic Kingdom – znajduje się szeroki tunel, (w zasadzie jest to labirynt o łącznej długości 1,5 mili), który pozwala na:
    • Przechodzenie pracownikom z miejsca na miejsce niezauważonym – przed i po występach, które odbywają się w różnych miejscach.
    • Dostarczanie zapasów materiałów do sklepów / miejsc rozrywki poza wzrokiem odwiedzających.
    • Transport śmieci – poprzez ultranowoczesny odkurzacz centralny (dla całego parku!), w którym worki z koszy na śmieci mkną z prędkością 60 mil (to prawie 100 km) na godzinę. Dzięki temu oszczędza się na pracy związanej z przenoszeniem śmieci, odwiedzający park nie mają też „psutego” widoku bajkowego świata, w którym nagle ktoś przenosi worki ze śmieciami.
  • Disney zarządza też swoją garderobą. Znajdują się w niej 3.000.000 ubrań. Słownie: trzy miliony.
  • Szyby w sklepach są na poziomie kilkuletniego dziecka – tj. zaczynają się nisko nad poziomem chodnika. Pozwala to na zaglądanie do środka nawet małym dzieciom.
  • W ostatnim czasie innowacyjnie zmieniono system dostarczania zdjęć robionych przez fotografów Disneya dla odwiedzających park. Każdy kto miał zrobione zdjęcie, może zostawić swój adres e-mail (wizytówkę) – dostanie na niego indywidualny link do swoich zdjęć – które może obejrzeć i zdecydować które chce mieć wydrukowane.

Powyższe przykłady pokazują wybiórczo, jak wygląda innowacja w praktyce. Niby nic, rocket science to nie jest. Ale… można zadać pytanie co do tego ile razy firmy i organizacje, które np. stawiają kosze / znaki drogowe zastanawiają się nad tym co jest najbardziej widoczne i ile metrów jesteś w stanie nieść papierek po batonie w ręku, zanim rzucisz go na ziemię? Nie mówiąc o tym, ile razy np. działy HR zastanawiają się na ile zaprojektowane przez nie procesy są po drodze z logiką / rzeczywistością biznesową działów które mają na nich korzystać (najczęściej pierwszej linii frontu, czyli tzw. „biznesowi”)? Wolę chyba nie wiedzieć… ;)

Poniżej dwa zdjęcia – mapy tunelu pod Magic Kingdom oraz koszy na śmieci w Magic Kingdom.

Disney - mapa tunelu pod Magic Kingdom