199. Neurobiologia w służbie efektywności indywidualnej

Autor: Michał Zaborek

Josh Davis, profesor neurobiologii zajmuje się produktywnością, która koncentruje się na zrozumieniu połączeń i wpływów pomiędzy umysłem, ciałem i duchem, tak aby pracować mądrzej, nie więcej. Temat warty bliższej analizy, jako że w sytuacji nadmiaru zadań, może się zdarzyć tak, że za najlepszą strategię uznasz pracę, pracę, a potem dalszą pracę. Czyli zakasanie rękawów z intencją zrobienia jak najwięcej, bez przerwy i bez wielkiego zastanawiania się „co i jak i gdzie”. Stąd już tylko mały krok do funkcjonowania bezmyślnie, na autopilocie, zbliżając się do chomika, który biegnie w swoim kółku coraz wolniej, nie widząc tego, że zwalnia (nie wspominając o tym, gdzie w ogóle biegnie).

Teksty o podnoszeniu efektywności mówią zwykle o tym samym, staram się zatem nie poruszać tego tematu na blogu. Tym razem jest inaczej, jako, że Josh Davis zwraca uwagę na zagadnienia, które wykraczają poza powtarzane, w tak wielu miejscach, banały.

  • Podejmowanie decyzji obciąża mózg. Wysyłanie maili, nawet tych prostych, łączy się z wieloma decyzjami – dotyczącymi ich treści i formy. To nic, że są to małe i nieistotne decyzje – dla naszego mózgu nie ma to znaczenia. Dlatego właśnie, koncentracja na mailach, tuż przed ważnym spotkaniem, czy prezentacją, którą masz wygłosić, to kiepski pomysł. Przy mailach mózg pracuje na wysokich obrotach, znacznie lepszym pomysłem jest chwila relaksu, spacer lub co najmniej – praca nad czymś innym, niż maile.
  • Przerwa od pracy poświęcona na Facebooka, czy inne portale społecznościowe, to kiepski pomysł. Po pierwsze – przerzucamy się z jednej gonitwy informacji i działania, pozostawiając pracę, na inną, która zwykle wciąga na o wiele dłużej, niż planowałaś. Po drugie – skanowanie postów, przyswajanie i sortowanie informacji męczy mózg. Zatem – przerwa nie wspomaga efektywności, a prowadzi dla dalszego zmęczenia (dla mózgu Facebook i inne strony www to nadal praca). Zamiast surfowania po necie, warto oddać się… nie-robieniu-niczego. Czyli pozwolić sobie na kilka minut bezczynności, pomarzyć, pomyśleć o wakacjach, o czymś, co jest relaksujące i kompletnie niezwiązane z pracą. W ten sposób dajesz sobie chwilę wytchnienia i włączasz „jałowy bieg” w swoim mózgu, wspierający odpoczynek.
  • Emocje mają wpływ na efektywność różnego rodzaju działań. Kiedy jesteś smutna, masz lepszą atencję dla szczegółów. Dobry humor wspiera kreatywność. Niepokój sprzyja koncentracji. Złość napędza do działania. Warto to wykorzystywać – i dostosowywać zadania do emocji, lub… robić dokładnie na odwrót – czyli np. jeśli masz przed sobą kreatywne zadanie, warto wprawić się w dobry nastrój.
  • Wspomniany już spacer, ruch, czy ćwiczenia. O ile niewiele firm ma dostęp do miejsca w którym można poćwiczyć (o prysznicu nie mówiąc), to już możliwość zrobienia sobie 10 minutowego spaceru w środku dnia możliwa jest prawie wszędzie – i znacząco wpływa na poprawę nastroju.
  • Ważne jest to, co jesz. Jeśli masz sporo wymagających zadań pod koniec dnia, warto podzielić obiad na dwie części i zjeść pół posiłku o zwykłej porze i pół – później. Pozwoli to na lepsze rozłożenie poziomu cukru i unikanie wysokiego stężenia glukozy, po którym następuje równie szybki spadek. Jeśli podjadasz, to warto postawić na tłuste przekąski o niskim indeksie glikemicznym (np. orzechy, nasiona słonecznika i dyni). Jeśli masz tak dużo pracy, że w ogóle nie jesz w czasie dnia… to na pewno jesteś daleka od swojej pełnej produktywności i potencjalnie źle oddziałujesz na otoczenie.

Josh Davis mówi także o tak wyświechtanych i popularnych poradach, jak:

  • Podstawa podstaw – czyli planowanie. Dany dzień planujesz dzień wcześniej. Tydzień – poprzedniego tygodnia, ewentualnie w weekend, lub poniedziałek rano. Każdego dnia postaw na minimum jedną rzecz, która jest ważna dla Ciebie, aby była zrobiona. Ważna, nie pilna – klasyka, internet jest pełen porad na ten temat.
  • Znając swoje preferencje (ja np. najlepiej pracuję wcześnie rano), zaplanuj najbardziej efektywny dla siebie czas, na zrobienie rzeczy najważniejszej. Działaj zgodnie z preferencjami swojego ciała i rytmu dnia – i na krytyczne zadania poświęcaj dwie najbardziej efektywne godziny z dnia (stąd tytuł książki Davisa: Two Awesome Hours).
  • Zadbaj o porządek. Wolna przestrzeń na biurku wspiera koncentracji na zadaniu, nad którym właśnie pracujesz. Jeśli masz biurko „kreatywnie” zawalone papierami, to dużo trudniej się pracuje – nie tylko w wymiarze swobody ruchów, ale też każdy dokument, który jest w zasięgu wzroku i nie dotyczy tego, czemu właśnie poświęcasz czas, zmniejsza Twoją koncentrację.
Krótki filmik, w którym Josh Davis opowiada o tym, dlaczego warto marzyć, zamiast śledzić portale społecznościowe i o tym, jak może podnieść to koncentrację:

Co teraz? Może krótki spacer z porcją orzechów, z nastawieniem, aby o niczym konkretnie nie myśleć? ;-)