192. Jak zmienia(ł) się HR

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 15.04.2015

Zmiany, poza tymi nagłymi, zachodzą zwykle powoli i na co dzień ich nie widać.

Kilkanaście dni temu byłem w Toruniu, na weekend. Była to o tyle ciekawa wycieczka, że odwiedziłem to samo miasto 10 lat temu, z podobną wizytą. Podczas obu wypadów szwędałem się po centrum, zwiedzałem, jadłem, obserwowałem, itd.

W przypadku Torunia, mimo iż miasto po dekadzie jest oczywiście mniej więcej takie samo, to trzy różnice, które rzuciły mi się w oczy, są dość istotne.
  1. Dziesięć lat temu jechałem z Warszawy do Torunia starą drogą przez Włocławek. Długo, wąsko i z remontami. Żmudnie. Teraz dojechałem bez zatrzymywania się, przez Stryków i autostradę A1. Różnica w komforcie – gigantyczna.
  2. Na miejscu słychać dziś bardzo wielu obcokrajowców – mimo marcowego terminu, zimna i deszczu.
  3. Podczas wizyty AD 2015 udałem się do Żywego Muzeum Piernika. To, że nie było go na mapie atrakcji turystycznej 10 lat temu, o niczym nie świadczy, bo tego typu miejsca powstają i znikają z biegiem czasu, ale sposób prezentacji tematu, jakim zajmuje się muzeum jest niezwykle nowoczesny. Każdy zwiedzający bierze udział w interaktywnym, atrakcyjnym, nieinwazyjnym show, pokazującym jak kiedyś wytwarzało się pierniki. Muzeum otrzymało nagrodę Turystyczny produkt roku 2008 – całkiem zasłużenie. Wydaje mi się, że 10 lat temu niewiele było w Polsce tego typu doskonale przygotowanych i zorganizowanych miejsc dla każdej kategorii wiekowej turystów.

Dekada to szybko upływający kawał czasu, który zgrabnie podsumowuje cytat pisarza C. S. Lewisa.
its funny

W wolnym tłumaczeniu: zabawnym jest, jak z dnia na dzień nic się nie zmienia, ale gdy spojrzysz za siebie, wszystko jest inne.

W ciągu ostatnich kilku tygodni byłem też na lokalnej (czyt. krajowej) konferencji HR. Tytułu nie podam, bo ocenę co do jakości merytorycznej mam taką sobie, nie po raz pierwszy, niestety. Podczas konferencji towarzyszyło mi silne uczucie de ja vu. Miałem wrażenie, że o tym samym już kiedyś słyszałem, nie raz, wcale, nie rok, czy dwa lata temu. Rosnąca rola HR, strategiczny HR, profesjonalizacja HR, HR musi się stać partnerem dla biznesu, rosnąca rola biznes partnerów, talenty jako wyzwania… Hm… zadumałem się.

Trochę w kontrze do tego, pomyślałem, że przekonanie o tym, że wszystko już było jest złe i że w tym przypadku zmiany są być może niedostrzegalne, tak jak w zdaniu na powyższym obrazku. W czasie konferencji przypomniał mi się fragment opisywanego niedawno na blogu raportu Bersina, ale w jego nieomawianej tu części, tej, która dotyczy ewolucji HR. Sedno tego, co o ewolucji HR pisze Bersin znajdziesz na poniższym rysunku.

Bersin 2015 - HR

Grafika mówi w o tym, że (na świecie / na zachodzie), w latach 60 i 70 HR był techniczną i administracyjną funkcją zaplecza organizacji, skupioną na sprawach pracowniczych, w uproszczeniu na tym dzisiaj po części zrobi tzw. twardy HR (kadry, płace). Lata 80 i 90 to zmiana na funkcję wspierania menedżerów i świadczenia usług dla reszty organizacji. Ostatnie 10 lat, to ewolucja w kierunku kompleksowego pozyskiwania, utrzymywania i rozwoju talentów. Dziś i nadchodzące jutro, to przesunięcie do pełnego zintegrowania z biznesem, z realizacją roli wewnętrznego doradcy, konsultanta, doskonale rozumiejącego biznes (nie tylko własny, ale też konkurencji i… biznes w ogóle).

Bardzo trudno odnieść taki podział do generalizacji na temat tego, gdzie jesteśmy dzisiaj, w Polsce, z HR. Wszystko zależy od branży, rodowodu, kultury, rodzaju firmy i po prostu od konkretnej, pojedynczej organizacji. Na pewno oscylujemy pomiędzy pierwszymi trzema szczeblami, częściej pomiędzy pierwszym i drugim, sięgając niekiedy trzeciego. Na czwarty, opisany przez Bersina poziom, HRu zintegrowanego z biznesowym krwiobiegiem firmy, wspina się niewiele organizacji na świecie, myślę, że u nas też będzie to wyjątek. Niezależnie od tego, warto mieć tę duża strzałkę z rysunku powyżej w tyle głowy – niejednokrotnie droga jest ważniejsza niż cel ;-).

Skomentuj! »

191. Trendy rozwoju pracowników w 2015

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 02.03.2015

W kilku ostatnich postach pisałem o trendach HR na świecie (Bersin, Deloittle), czas zatem na coś z naszego podwórka. Firma, w której pracuję, co roku przygotowuje własne trendy rozwojowe, w których staramy się patrzeć na świat i zachodzące w nim zjawiska HRowe, z perspektywy lokalnej.

Podobnie jest i teraz, na początku roku 2015. Poza szeroko obecnymi trendami globalnymi, związanymi z pokoleniami, zaangażowaniem, przywództwem, wyróżniamy również bardziej lokalne zjawiska, takie jak wzrost myślenia o rozwoju pracowników MŚP, czy rosnąca profesjonalizacja funkcji HR w jednostkach administracji publicznej.

Całość tekstu 10 trendów w rozwoju pracowników w roku 2015 według House of Skills do przeczytania tutaj.

Skomentuj! »

190. Innowacje precz. 6 prostych kroków.

Autor: Paweł, opublikowane: 19.02.2015

Praktyczny poradnik jak zabić innowacyjność w firmie. Sprawdzone sposoby dla menedżerów najwyższego szczebla.

Od jakiegoś czasu światowa gospodarka pokazuje, że dobry pomysł i jego sprawna realizacja potrafią być więcej warte niż tak zwane rzeczowe aktywa trwałe, Kapitalizacja Apple, Microsoftu i im podobnych przebija większość tuzów starej gospodarki. Serca (i portfele) konsumentów zdobywają twórcy nowoczesnego oprogramowania i elektroniki konsumenckiej, o której jeszcze dekadę temu mało kto słyszał. Dropbox, Evernote, Whatsapp, płatności zbliżeniowe, parkowanie przez komórkę czy wreszcie Tesla nie mogłyby powstać, gdyby nie błyskotliwy pomysł, w który ktoś uwierzył, zbudował i skomercjalizował. Nic dziwnego, że znaczna część firm na świecie wciągnęła innowacyjność na swoje sztandary.

Rzecz w tym, że innowacyjności nie wystarczy zadeklarować przed akcjonariuszami i pracownikami, aby pojawiały się nowe wartościowe produkty a wycena firmy rosła. Co gorsza, są przypadki, że na sztandarach innowacje odmieniane są przez wszystkie przypadki, a w życiu codziennym można spotkać szereg działań niszczących innowacyjność w pracownikach. Ku przestrodze poniżej próbuję zebrać nieco przykładów praktycznych sposobów zaobserwowanych w polskich firmach. Sposoby te świetnie się sprawdzają w duszeniu pomysłowości pracowników, ich chęci do usprawniania działania firmy i w ogóle niweczą ochotę do wyrywania się przed szereg.

  1. Stara dobra biurokracja. Nic tak nie studzi zapału ludzi do nowych projektów jak konieczność wypełnienia dziesiątek stron wniosków, kart projektów, DCF-ek itp.
  2. Zachowanie dużego dystansu między pracownikami różnych poziomów zarządzania. W jego efekcie nie dochodzi np. do kontaktów pomiędzy szeregowymi specjalistami czy aparatowymi (na produkcji) a wyższą kadrą menedżerską. Istniałoby wtedy ryzyko, że pomysłowi pracownicy z dołu hierarchii mogliby się w nieocenzurowany sposób dzielić swoimi pomysłami i/lub problemami – z żyjącymi w świecie poważniejszych spraw menedżerami wysokiego szczebla. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że takim kontaktom bardzo sprzyja wspólne jedzenie obiadów w niezobowiązującej atmosferze.
  3. Planowanie rocznego budżetu kosztów tak, żeby nie było żadnych rezerw. Jeśli jednak istnieje procedura zdobycia dodatkowych środków na nowe projekty, to należy ją tak utrudnić, aby była ona nierealna do przejścia. Najprościej wprowadzić wymóg pojawienia się innowatora na przynajmniej dwóch radach i jednym komitecie.Vide pkt. 1
  4. Dyrektor ds. Innowacji ściągnięty spoza firmy i branży. Na 90% nie uda mu się niczego wnieść do firmy. Co bardziej ambitne jednostki będą na tym stanowisku próbowały udowadniać, że są przydatne dla firmy poprzez głoszenie szumnych haseł, odbywanie niezliczonych spotkań i generalne robienie dobrego wrażenia osoby znającej nowoczesne technologie. Niechęć pracowników do obcego, nie znającego specyfiki branży dyrektora (“Patrz, jakie stanowisko dostał, chociaż pojęcia o biznesie nie ma”) jest gwarantowana. Ludzie, którzy już zrobili coś innowacyjnego dla firmy zostaną doskonale zdołowani, że zamiast im dać podwyżki i awanse, te spływają na “nowego”.
  5. Brak uznania dla wyróżniających się pracowników. Człowiek jest istotą łaknącą pochwał. Nie dawajmy mu ich za rzucanie pomysłów i ich realizowanie, a z pewnością po jakimś czasie przestanie. Ewentualnie odejdzie i przeniesie się do jakiejś innej firmy, by tam zatruwać życie swoimi wyskokami. Zdarza się czasem pracownik, który ma dużą odporność na brak pochwał – to typ samomotywujący się. Na takich też jest sposób, choć bardziej pracochłonny. Jeśli taki pracownik coś zrobił i wydaje mu się, że odniósł sukces, szef natychmiast interweniuje mówiąc, że owszem, projekt ciekawy, ale niektóre elementy nie zostały zrobione tak jak trzeba. Może powiedzieć, że nie czuł się na bieżąco informowany o postępach projektu, albo że pracownik nie współpracował z którąś częścią organizacji, przez co powstał ferment w menedżmencie i politycznie będzie wstrzymać projekt.
  6. Bezgraniczna standaryzacja w imię cięcia kosztów. Często firmy są tak rozpędzone w dążeniu do cięcia kosztów, że zapominają o drugiej możliwości – zwiększaniu przychodów. To jednak z reguły trudno osiągnąć poprzez standaryzację, która nota bene jest zwyczajnie wygodna dla wielu osób. Zamiast “tracić” czas na dyskusje, w kolejnym kraju wdrażamy system, który już mamy w innych krajach. Oszczędność czasu niewątpliwa, kosztów też. Czy maksymalizacja efektów biznesowych? Znam przypadki, że nie. Tyle, że bossów to nie obchodzi. Ma być wszędzie to samo i już.

Z pewnością powyższa lista nie jest kompletna. Jeśli znasz jakiś dobry sposób zabicia innowacyjności stosowany w Twojej albo zaprzyjaźnionej organizacji, napisz w komentarzu.

3 Komentarzy »

189. Bersin o trendach na rok 2015

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 30.01.2015

Jedne z najciekawszych przewidywań przyszłości na rynku HR prezentuje Josh Bersin. Pisałem już o jego trendach parę lat temu (2010 oraz 2011).

Na początek miks ogólnych wrażeń i aktualnych zjawisk, w wielkim świecie globalnego HR.

  • Najważniejsze wyzwania wydają się niezmienne od lat: efektywność i rozwój przywództwa, zaangażowanie oraz budowanie kultury rozwoju (learning culture). Ale… jeśli spojrzymy głębiej, to dzieje się już całkiem sporo nowego.
  • Technologia już nie przenika naszego życia zawodowego – ona jest wszędzie i będzie jeszcze „bardziej”. Dotyczy to także zarządzania ludźmi i ma na nie coraz mocniejszy wpływ.
  • Pokolenia. W roku 2020, w skali globalnej generacja Millennialsów stanowić będzie 75% siły roboczej. Wraz ze zmianami technologicznymi, demografia wymusza rewolucję w sposobie pracy, zarządzania ludźmi i co za tym idzie – sposobie funkcjonowania HR w organizacji.
  • Jeśli Twoja firma nie jest wspaniałym miejscem do pracy, to rynek, kandydaci i przyszli pracownicy dowiedzą się o tym bardzo szybko. Ale to nie wszystko – najlepsi ludzie odejdą pierwsi, w poszukiwaniu innej, lepszej organizacji…
  • …co prowadzi do wniosku, że wojna o talenty się skończyła. Talenty wygrały. :-) (The war for talent is over – and talent won). Piękne zdanie nawiązujące do trendu sprzed lat (i popularnego terminu „wojna o talenty”).
  • Josh Bersin we wstępie pisze o jeszcze jednej fundamentalnej zmianie. Nowoczesny HR to sieć naczyń połączonych, w których wszystko przenika wszystko. O ile kilka lat temu poszczególne systemy i tematy, którymi zajmował się HR były mocno niezależne i traktowane wycinkowo, to dzisiaj silnie się przenikają i współistnieją ze sobą.

 

Aktualne, najważniejsze wyzwania nowoczesnego HR prezentuje poniższy rysunek.

189 Bersin - wyzwania HR 2015

 

Jeszcze o przenikaniu. Bersin podaje taki przykład: co zrobić, aby przyspieszyć i podnieść jakość rekrutacji? Dawniej koncentrowałabyś się pewno na… szybkości i jakości rekrutacji, przyglądając się uważnie samemu procesowi pozyskiwania nowych ludzi do firmy. Dzisiaj? Zainwestuj czas / energię / zasoby w employer branding, zmierz i zweryfikuj kulturę organizacyjną, popraw komunikację (o wakatach, firmie, kulturze… do wewnątrz i na zewnątrz), podnieś poziom kompetencji rekruterów i menedżerów angażowanych w rekrutację, zbuduj atrakcyjne możliwości rozwoju… a wszystko to wpłynie na jakość i szybkość  rekrutacji.
Trudno powiedzieć, czy to jest trudniejsze zadanie. Na pewno inne, niż wycinkowe i oderwane od siebie projekty. Podejście holistyczne wydaje się sensowne – w świecie, gdzie bariery informacyjne dążą do zera, a ludzie chcą wiedzieć jak najwięcej, zanim zwiążą się z nowym pracodawcą.

Tyle ogólnych wniosków, a teraz trochę szczegółów, ale na wyrywki, jako że polecam całość.

Zaangażowanie

U Bersina, podobnie jak „w każdym innym raporcie o trendach” pojawia się zaangażowanie, jako temat palący i ważny w roku 2015. Istotniejsze jest tylko przywództwo. Ludzie są przeciążeni informacjami i pracą. Jak grzyby po deszczu pojawiają się programy rozładowywania stresu (programy jogi, relaksacji, mindfulness, itd.). Mimo, iż tego typu programy leczą skutki, nie przyczyny stresu, to ich pojawienie się jest symptomem dostrzegania problemu.

Łatwiej jest przyciągnąć ludzi do firmy, niż potem zmotywować i utrzymać ich (wysokie / początkowe) zaangażowanie. Jest wyzwanie, są też rozwiązania. Czeka nas zmiana po stronie podażowej, dostawców usług i narzędzi z obszaru zaangażowania. Staroświeckie badania poziomu zaangażowania i nastrojów pracowniczych odejdą do lamusa, a zastąpią je krótkie i natychmiastowe narzędzia przekazujące informacje na temat poziomu zaangażowania i zagadnień z nim związanych.

Cały temat zaangażowania jest oczywiście pochodną jakości przywództwa, a projektowanie rozwiązań wpływających na nie (zaangażowanie), powinno przenikać wszystkie inne działania z obszaru HR. Proste, nie? ;-)

Nowe podejście do ocen okresowych

Według jednego z badań Bersina, tylko 8% globalnych firm uważa że ich procesy oceny są warte czasu, który jest im poświęcany. Obraz klęski.

Na nieuchronne, nadchodzące zmiany w procesach oceniania wpływają:

  • Rzesze młodych pracowników, którzy są bardziej nastawieni na rozwój i coaching, niż na odebranie suchej oceny i wysłuchanie co mogłoby być lepiej.
  • Fakt, że wielu pracowników funkcjonuje w macierzy kilku menedżerów do których raportują (a nawet jeśli nie raportuję do kilku szefów, to duża część mojej pracy dzieje się w zespołach projektowych, w których nie ma mojego przełożonego).
  • Wyniki badań psychologicznych, które wskazują na to, że koncentracja na liczbach i rankingach, bez mocnego pozytywnego feedbacku skutkuje obniżeniem wyników i zaangażowania.
  • Przykłady firm (np. Motorola Solutions, Adobe), które po wyeliminowaniu formalnych procesów ocen… zaobserwowały wyraźną poprawę zaangażowania, niechcianych odejść i poprawę wydajności.

W rezultacie, ponad 70% badanych firm zamierza przemodelować procesy formalnych ocen pracowników. O kierunkach przemodelowania, poniżej.

  • Jako punkt wyjścia potrzebna jest odpowiedź na mocne, filozoficzne pytanie „dlaczego to robimy?” – czyli po co nam ta ocena jest potrzebna (np. może być potrzebna z uwagi na gwałtowne zmiany w modelu biznesowym, konieczność odchudzenia kadry, poszukiwanie najlepszych talentów, nowe siatki płac, itd.)
  • Gruntownej zmiany wymaga proces stawiania celów – w kierunku bardziej prostych (!), elastycznych, transparentnych celów i procesów, gdzie cele poszczególnych osób są komunikowane otoczeniu (transparentność).
  • Oderwanie lub zmniejszenie wpływu wyników oceny okresowej na zmiany wynagrodzenia. Owe zmiany, stają się coraz bardziej pochodną wielu rzeczy, gdzie ocena jest tylko jedną ze składowych. Pozostałe to m. in. input od klientów, dostępność kompetencji na rynku (jak bardzo unikalna jesteś).
  • Podobnie jak w przypadku zaangażowania, rynek zalewany jest nowymi graczami oferującymi szybkie, piękne, elastyczne narzędzia do przeprowadzania oceny pracowniczej w trybie ciągłym.

Nadmierne obciążenie pracowników

Jedno z badań Deloittle wskazuje, że 2/3 pracowników jest przytłoczona. Przytłacza: zalew informacji, zbyt duża ilość projektów, zbyt wiele spotkań, dostępność 24×7, nieustanne wysyłanie i sprawdzanie e-maili firmowych.

Wyzwanie brzmi zatem: jak sprawić, aby miejsce pracy było bardziej ludzkie (i-nie-przytłaczało). Pojawia się szereg działań, które maja zaradzić w/w przeciążeniom. Godziny pracy stają się bardziej elastyczne. Elastyczność dotyczy też miejsca pracy, coraz częściej firmy wprowadzają możliwość pracy zdalnej, w części wymiaru czasu pracy. Biura są projektowane w taki sposób, aby wspierały kreatywność, wymianę informacji i myśli (niekoniecznie chodzi o open-space, który jest nielubiany przez większość pracowników). Organizacje decydują się też na różnego rodzaju nietypowe akcje i programy, takie jak wspomniane wyżej lekcje jogi, mindfulness, dostępność do zdrowej żywności w kuchni, itd.

Pozornie, to podwyższanie kosztów funkcjonowania biura, ale badania wskazują, że im lepiej czujesz się w pracy, tym efektywniej pracujesz. Wszystko zatem ma swój cel (ekonomiczny ;)).

Świadome firmy próbują też „coś” zrobić z zalewem poczty elektronicznej. Jedna z metod to skrót NNTR, umieszczany na początku tytułu maila (No Need To Reply – czyli przeczytaj, ale nie odpowiadaj). Google np. proponuje zasady dotyczące poczty elektronicznej, mające zmniejszyć długość i ilość maili (krótko, bez dodatkowych osób na CC).

Kolejne dwa trendy w tym obszarze, to zmniejszanie wielkości zespołów (mniejszy zespół = mniej interakcji i niepotrzebnego szumu) oraz upraszczanie wszystkiego co się da (programy, interfejsy, zasady, ilości kompetencji do oceny – itd.).

Całość tej niezwykle interesującej publikacji możesz przeczytać tutaj. Do ściągnięcia po wypełnieniu formularza kontaktowego po prawej stronie.

Skomentuj! »

188. Dużo dobrego czytania z LinkedIn – najpopularniejsze posty w roku 2014

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 22.12.2014

Jak co roku, LinkedIn prezentuje grudniowe zestawienie najciekawszych artykułów tzw. influencerów, czyli wpływowych i ciekawych ludzi, którzy mają coś interesującego do powiedzenia. Prezentowałem taką listę rok temu, oto skrót najpopularniejszych artykułów A.D. 2014.

  1. How successful people stay calm. Najpopularniejszy post, w którym Travis Bradberry (autor oraz prezes firmy TalentSmart) opisuje dziesięć najlepszych technik radzenia sobie ze stresem, tak aby był on sprzymierzeńcem w osiąganiu celów, nie kulą u nogi.
  2. The Biggest Mistakes I See on Resumes, and How to Correct Them – Laszlo Bock z Google wskazuje najczęstsze błędy w CV, które popełniają szukający pracy. Lista nie zawiera żadnych zaskakujących pozycji… poza tym, że wszystkie te błędy wydają się zaskakujące, gdy już występują: literówki, zbyt długi dokument, złe formatowanie, podawanie nieprawdziwych i tajnych informacji. Warto sięgnąć po ten artykuł, jeśli szukasz pracy lub aktualizujesz swoje CV.
  3. 10 Reasons You Have To Quit Your Job In 2014 – James Altucher, pisarz i przedsiębiorca pisze o tym, że jeśli pracujesz na etacie w korporacji, warto rozważyć odejście z pracy; im szybciej, tym lepiej. Prowokacyjny artykuł o tym, że klasa średnia umiera, a etaty są zastępowane przez technologię i przenoszone do tańszych lokalizacji. Tekst pisany z perspektywy USA, zwłaszcza na początku miałem takie wrażenie, ale im dłużej czytałem, tym bardziej mnie wciągał i przypominałem sobie o pewnej książce Setha Godina. Naprawdę świetny post, polecam zwłaszcza, jeśli nie lubisz swojej pracy.
  4. Ten Stupid Rules that Drive Great Employees Away – Liz Ryan, CEO Human Workplace prezentuje magiczną listę dziesięciu zasad i praktyk korporacyjnych, które skutecznie obniżają zaangażowanie, morale i przyczyniają się do tego, że najlepsi pracownicy postanawiają kontynuować swoją karierę gdzie indziej.
  5. Job Interview: Why Only 3 Questions Really Matter, autorstwa Bernarda Marr’a, konsultanta i pisarza bestsellerów. Świetny tekst o tym, dlaczego warto zadawać tylko trzy pytania na rozmowie o pracę… i adekwatnie – przygotować się tylko na odpowiedź na te trzy zagadnienia. Całość napisana z punktu widzenia kandydata do pracy i tego jak przygotować się na odpowiedź na najważniejsze pytania; dobre również dla rekrutujących.
  6. The 7 Things Successful People Never Say - Ilya Pozin, założyciel kilku firm internetowych. O słowach, których nie powinnaś wypowiadać w firmie. Numer jeden to „to nie wchodzi w mój zakres obowiązków”. Uwielbiam to zdanie, zwłaszcza w szybko zmieniających się czasach. Zawsze wtedy myślę o dinozaurach i jednorożcach… Numer dwa i trzy są również niezłe: „tego nie da się zrobić” oraz „to nie moja wina”. Kolejne też są ciekawe… (jako że zestawienie artykułów jest długie, teraz przerywnik – obrazek; oto wspomniane jednorożce :)). Unicorns
  7. 8 Qualities That Make Great Bosses Unforgettable, napisane przez Jeffa Hadena, dziennikarza Inc. Rzecz o najlepszych szefach, takich, których pamięta się latami. Dobre do porównania swojego obecnego przełożonego i do chwili refleksji nad sobą, jeśli jesteś szefem/szefową.
  8. Beware These Tricks for Making You Look Bad in Meetings. Gretchen Rubin, autorka książek o szczęściu. Tym razem o zebraniach i o strategiach uczestników spotkań, które mogą wyprowadzić Cię z równowagi, a wcale nie są takie oczywiste (z tym, że mogą wyprowadzić).
  9. 10 Behaviors That Could Kill Your Career, Jacka Welcha. Krókie slogany na temat tego, co może powstrzymywać Twoją karierę. O miejscu na liście top 14 zdecydowało chyba nazwisko autora. Słabe.
  10. 5 Reasons You May Not Want to Work for Google pióra J. T. O’Donnell, szefowej firm Careerealism i CareerHMO. Ciekawe do przeczytania, choćby po to aby poznać ile aplikantów składa swoje dokumenty do Google, na ogłoszenia o pracę, w porównaniu z innymi firmami (wynik i różnica wręcz oszałamiająca). Post przewrotnie wskazuje dlaczego nie warto aplikować do Google – jakie mogą być trudności, jeśli zaczniesz tam pracę i potem będziesz chciała ją zmienić na inną.
  11. The Difference Between Successful and Very Successful People; Greg McKeown, autor i poczytny bloger. Mamy tu wytoczone grube armaty na temat „very successful people”, możemy przeczytać o tym, że ludzie naprawdę DUŻEGO sukcesu: mówią często „nie”, śpią długo, uważnie słuchają, oraz nie patrzą na to co robi konkurencja. Całość krąży wokół umiejętności eliminacji robienia rzeczy nieistotnych oraz sztuki odmawiania.
  12. If You Do This, Your Emails Might Be Rude; Adam Grant, profesor Whartona i autor – o tym, jak rozpoczynać kontakt mailowy z nieznajomymi. A w zasadzie, jak go nie rozpoczynać, o co nie prosić, czego nie sugerować. Duże brawa za koniec artykułu i humorystyczne podsumowanie tego czego nie robić, pokazując jak wygląda to w praktyce.
  13. How This 32-Year-Old Twitter Employee Has a 21-Year-Old Son, Dave Kerpen. Miejsce trzynaste na liście… pechowe, bo o popularności wpisu zadecydował chyba chwytliwy tytuł. Treści niewiele w środku.
  14. Who Has 1 Billion Users and is About to Overtake Facebook? Steve Tappin, dziennikarz. O tym, dlaczego WeChat pobije wkrótce ilość użytkowników Facebooka. Autor jest tym faktem wyraźnie podekscytowany ;-).

Co widać z powyższego zestawienia? Pierwsze co widzę, to relatywnie duża ilość… liczb. 10. 7. 3, itd. – połowa tekstów to różnego rodzaju listy. Autorzy pochodzą głównie ze Stanów, a tam miłość do zamykania rzeczywistości i rozwiązań na nią w określone zestawy „siedmiu kroków do cudu” kwitnie i chyba nigdy się nie zmieni.

Drugie – to powyższa lista jest ułożona według popularności czytelnictwa. Najbardziej poczytne posty są na samej górze, ten pierwszy (o stresie) ma na dzisiaj ok. 3,5 mln wyświetleń, ten drugi – niecałe 2 mln, trzeci 1,7 mln. Widać zatem wyraźną przewagę tematu związanego ze stresem i tym, jak można sobie z nim próbować radzić, czyli niezmiennie popularne jest pytanie jak żyć, aby nie zwariować.

Po przeczytaniu tych czternastu tekstów mam też poczucie, że poza nielicznymi wyjątkami, w większości są to bardzo ciekawe artykuły, warte czasu, aby się z nimi zapoznać.

3 Komentarzy »

Strona 1 z 4012345...102030...Ostatnia »