201. Dobre rady rocznika 1963

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 08.02.2016

Pod tym linkiem: http://hbs1963.com/ znajdziesz silnie inspirującą stronę, pokazującą rady z cyklu „gdybym wtedy wiedziała to, co wiem teraz”, napisane przez rocznik Harvard Business School, A.D. 1963. Warto spojrzeć na ten materiał, bo jest świetnie przygotowany i podany, a do tego grono udzielających porad, zacne (m. in. Jim Collins, więcej o absolwentach tutaj).

Całość podzielona jest na 10 sekcji tematycznych. Porady dotyczą m. in. kariery, małżeństwa i rodziny, przywództwa, bogacenia się, starzenia, szczęścia.

HBS

W sekcji kariera, respondenci odpowiadali na pytanie „Gdybyś wtedy wiedziała to, co wiesz teraz, jak działałabyś w temacie znalezienia  satysfakcjonującej pracy i zapewnienia sobie sukcesu w karierze?”.

Kaliber porad jest różny. Od ogólnych, po bardzo szczegółowe. Od mocno opisowych, po tak lapidarne, jak: Work hard. Be honest. Help others. (Pracuj ciężko. Bądź uczciwy. Pomagaj innym).

Poza ogólnikami, w temacie kariery, absolwenci zwracają uwagę na:

  • kluczową rolę wyboru pierwszej pracy, która kształtuje zawodowy charakter i otwiera (lub zamyka) możliwości w dalszej karierze;
  • wielokrotnie powtarza się kwestia poszukiwania pracy, w której nie będziesz pracowała – czyli takiej, którą kochasz, która będzie Twoją pasją (to możliwe – choć również bardzo amerykańskie;)).
  • miej dyscyplinę w skracaniu czasu, jaki poświęcasz na pracę;
  • pojawiającym się szansom mów raczej tak, nawet jeśli wydają się na pierwszy rzut oka nieokreślone i niepewne;
  • szukaj mentora, gdy tylko masz taką możliwość;
  • podążaj tam, gdzie są zmiany, bo tam dzieje się najwięcej i jest najciekawiej;
  • podchodź z humorem do większości sytuacji, pomoże Ci to zachować zdrowe zmysły.

Interesujące są przemyślenia na temat przywództwa. Oto najciekawsze z nich.

  • przywództwo, to sprawienie, aby inni robili to co chcesz, ale aby jednocześnie myśleli, że to jest ich pomysł;
  • zatrudniaj ludzi lepszych od siebie, dawaj im wsparcie i wolność do rozkwitania;
  • skuteczny lider jest mistrzem świata w delegowaniu;
  • dobry lider słucha, więcej niż mówi, myśli, zanim coś zrobi i koncentruje się bardziej na tematach długofalowych, niż doraźnych.

Najlepiej jest chyba uczyć się na sukcesach i błędach innych. Jest to nieporównywalnie trudniejsze, bo nie mamy empirycznych doświadczeń, przeżytego wyzwania / pamiętnych doświadczeń sami, ale też z pewnością jest tańsze emocjonalnie i czasowo. Przemyślenia absolwentów HBS 1963, to duży zbiór dobrych rad. Nic, tylko korzystać ;).

Print Friendly

Jeden komentarz »

200. Trendy pulsHR

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 11.01.2016

Portal PulsHR opublikował dwa zestawienia odnośnie trendów na rok 2016.

Pierwsze dotyczy wyzwań na rynku HR – rosnącej specjalizacji, wzrostu roli HR w dojrzałych firmach, znaczenia przyciągania i utrzymania talentów. Wypowiedzi udziela grono 19 ekspertów, wśród których znalazła się moja prognoza, która zahacza o rolę rozwoju menedżerów, konieczność budowania przywództwa na każdym poziomie organizacji oraz wyzwania sukcesji i ciągłości prowadzenia biznesu, przed którym staje wielu polskich liderów i założycieli firm w naszym kraju.

Drugie zestawienie, to analogiczne prognozy dla świata rekrutacji: wykorzystywanie sieci społecznościowych, publikacja przedziałów wynagrodzeń, zdjęcia w CV, rola rekomendacji.
Wspominam tam o roli kultury organizacyjnej w przyciąganiu i utrzymaniu najlepszych kandydatów. Rynek pracownika można rozpatrywać nie tylko przez pryzmat wynagrodzeń, ale też transparentnej kultury, o której jakości kandydaci wiedzą bardzo dużo – sięgając po ogólnodostępne w internecie informacje i opinie znajomych i znajomych znajomych. Mowa tu o zjawisku tzw. ‚naked company’ – czyli nagiej firmy, która nie ma już dzisiaj szans, aby to „jak jest naprawdę” nie było w pełni widoczne na zewnątrz. Dotyczy to m. in. jakości przywództwa, prawdziwych wartości, atmosfery. Zyskują na tym najlepsi, a tracą przeciętni i słabi pracodawcy.

Polecam całość obu publikacji, które dają ciekawe spojrzenie na to, co w HRowej trawie piszczy, z perspektyw różnych osób i organizacji.

Print Friendly

Jeden komentarz »

199. Neurobiologia w służbie efektywności indywidualnej

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 30.11.2015

Josh Davis, profesor neurobiologii zajmuje się produktywnością, która koncentruje się na zrozumieniu połączeń i wpływów pomiędzy umysłem, ciałem i duchem, tak aby pracować mądrzej, nie więcej. Temat warty bliższej analizy, jako że w sytuacji nadmiaru zadań, może się zdarzyć tak, że za najlepszą strategię uznasz pracę, pracę, a potem dalszą pracę. Czyli zakasanie rękawów z intencją zrobienia jak najwięcej, bez przerwy i bez wielkiego zastanawiania się „co i jak i gdzie”. Stąd już tylko mały krok do funkcjonowania bezmyślnie, na autopilocie, zbliżając się do chomika, który biegnie w swoim kółku coraz wolniej, nie widząc tego, że zwalnia (nie wspominając o tym, gdzie w ogóle biegnie).

Teksty o podnoszeniu efektywności mówią zwykle o tym samym, staram się zatem nie poruszać tego tematu na blogu. Tym razem jest inaczej, jako, że Josh Davis zwraca uwagę na zagadnienia, które wykraczają poza powtarzane, w tak wielu miejscach, banały.

  • Podejmowanie decyzji obciąża mózg. Wysyłanie maili, nawet tych prostych, łączy się z wieloma decyzjami – dotyczącymi ich treści i formy. To nic, że są to małe i nieistotne decyzje – dla naszego mózgu nie ma to znaczenia. Dlatego właśnie, koncentracja na mailach, tuż przed ważnym spotkaniem, czy prezentacją, którą masz wygłosić, to kiepski pomysł. Przy mailach mózg pracuje na wysokich obrotach, znacznie lepszym pomysłem jest chwila relaksu, spacer lub co najmniej – praca nad czymś innym, niż maile.
  • Przerwa od pracy poświęcona na Facebooka, czy inne portale społecznościowe, to kiepski pomysł. Po pierwsze – przerzucamy się z jednej gonitwy informacji i działania, pozostawiając pracę, na inną, która zwykle wciąga na o wiele dłużej, niż planowałaś. Po drugie – skanowanie postów, przyswajanie i sortowanie informacji męczy mózg. Zatem – przerwa nie wspomaga efektywności, a prowadzi dla dalszego zmęczenia (dla mózgu Facebook i inne strony www to nadal praca). Zamiast surfowania po necie, warto oddać się… nie-robieniu-niczego. Czyli pozwolić sobie na kilka minut bezczynności, pomarzyć, pomyśleć o wakacjach, o czymś, co jest relaksujące i kompletnie niezwiązane z pracą. W ten sposób dajesz sobie chwilę wytchnienia i włączasz „jałowy bieg” w swoim mózgu, wspierający odpoczynek.
  • Emocje mają wpływ na efektywność różnego rodzaju działań. Kiedy jesteś smutna, masz lepszą atencję dla szczegółów. Dobry humor wspiera kreatywność. Niepokój sprzyja koncentracji. Złość napędza do działania. Warto to wykorzystywać – i dostosowywać zadania do emocji, lub… robić dokładnie na odwrót – czyli np. jeśli masz przed sobą kreatywne zadanie, warto wprawić się w dobry nastrój.
  • Wspomniany już spacer, ruch, czy ćwiczenia. O ile niewiele firm ma dostęp do miejsca w którym można poćwiczyć (o prysznicu nie mówiąc), to już możliwość zrobienia sobie 10 minutowego spaceru w środku dnia możliwa jest prawie wszędzie – i znacząco wpływa na poprawę nastroju.
  • Ważne jest to, co jesz. Jeśli masz sporo wymagających zadań pod koniec dnia, warto podzielić obiad na dwie części i zjeść pół posiłku o zwykłej porze i pół – później. Pozwoli to na lepsze rozłożenie poziomu cukru i unikanie wysokiego stężenia glukozy, po którym następuje równie szybki spadek. Jeśli podjadasz, to warto postawić na tłuste przekąski o niskim indeksie glikemicznym (np. orzechy, nasiona słonecznika i dyni). Jeśli masz tak dużo pracy, że w ogóle nie jesz w czasie dnia… to na pewno jesteś daleka od swojej pełnej produktywności i potencjalnie źle oddziałujesz na otoczenie.

Josh Davis mówi także o tak wyświechtanych i popularnych poradach, jak:

  • Podstawa podstaw – czyli planowanie. Dany dzień planujesz dzień wcześniej. Tydzień – poprzedniego tygodnia, ewentualnie w weekend, lub poniedziałek rano. Każdego dnia postaw na minimum jedną rzecz, która jest ważna dla Ciebie, aby była zrobiona. Ważna, nie pilna – klasyka, internet jest pełen porad na ten temat.
  • Znając swoje preferencje (ja np. najlepiej pracuję wcześnie rano), zaplanuj najbardziej efektywny dla siebie czas, na zrobienie rzeczy najważniejszej. Działaj zgodnie z preferencjami swojego ciała i rytmu dnia – i na krytyczne zadania poświęcaj dwie najbardziej efektywne godziny z dnia (stąd tytuł książki Davisa: Two Awesome Hours).
  • Zadbaj o porządek. Wolna przestrzeń na biurku wspiera koncentracji na zadaniu, nad którym właśnie pracujesz. Jeśli masz biurko „kreatywnie” zawalone papierami, to dużo trudniej się pracuje – nie tylko w wymiarze swobody ruchów, ale też każdy dokument, który jest w zasięgu wzroku i nie dotyczy tego, czemu właśnie poświęcasz czas, zmniejsza Twoją koncentrację.
Krótki filmik, w którym Josh Davis opowiada o tym, dlaczego warto marzyć, zamiast śledzić portale społecznościowe i o tym, jak może podnieść to koncentrację:

Co teraz? Może krótki spacer z porcją orzechów, z nastawieniem, aby o niczym konkretnie nie myśleć? ;-)

Print Friendly

2 Komentarzy »

198. Mr. Robot, czyli szef z Hitachi

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 20.10.2015

Tym razem ciekawostka.

W ramach eksperymentu, ale też mając na uwagę niekończącą się drogę każdej firmy na Ziemi ku większej efektywności, japoński gigant Hitachi, w jednym ze swoich magazynów zamienił człowieka na robota. Nie ma w tym nic dziwnego, co najmniej z dwóch powodów:
a) zamiana człowieka na robota nikogo już nie dziwi, zwłaszcza w świecie produkcji / logistyki,
b) wyższa efektywność to słowo wytrych i droga ku niej ważniejsza jest niż sam cel ;-).

Jednak przypadek o którym wspominam wzbudził zainteresowanie mediów na świecie, jako że dotyczy zamiany… szefa, na algorytm programu komputerowego. Innymi słowy, pracownicy dostali nowego przełożonego, którym jest komputer lub, jak to wszyscy piszący o temacie podchwycili – robot. Uhu. Roboty zastępują ludzi, już nie tylko jako pakowaczy pudełek, operatorów buldożerów, ale i jako szefów.

Sztuczna inteligencja (AI) rozdziela pracę i wydaje polecenia pracownikom magazynu, korzystając z ogromnego zbioru danych, analizy tych danych (big data), biorąc pod uwagę czynniki zewnętrzne (takie jak np. pogoda i jej wpływ na wydajność) i wewnętrzne. Ważnym elementem algorytmów jest przydzielanie zadań zgodnie z filozofią kaizen, czyli ciągłych usprawnień, analizując prototypy wprowadzanych poprawek – na ile poszczególne nowe pomysły działają – w oparciu o twarde dane, analizę przeszłości i porównywania aktualnej sytuacji z podobnymi w przeszłości, w zestawieniu z różnymi strategiami przydzielania zadań. Takie podejście pozostawia szefa-człowieka z założenia daleko z tyłu, o ile nie zachodzą nietypowe okoliczności.

W praktyce, przełożeni we wspomnianym magazynie mają do dyspozycji dwie opcje kierowania pracą: dotychczasową opartą na decyzjach ludzi oraz wzbogaconą o dane z systemu komputerowego. Użycie algorytmu oznacza włączenie się sztucznej inteligencji w projektowanie procesów i work-flow pracy, zatem końcowy odbiorca (pracownik) nie ma pojęcia o tym, że aktualna kolejność poszczególnych działań jest wytyczona mu przez program komputerowy.

Slogan obrazujący wizję Hitachi to „inspire the next” – w tym przypadku brzmi mocno w punkt.

 

Hitachi 2

Efekt zastosowania AI w planowaniu codziennej pracy, to wg Hitachi ośmioprocentowy wzrost produktywności w magazynie poddanym eksperymentowi. 8% dotyczy czasu realizacji pracy przez ludzi, bez szybszego działania, czy większego natężenia aktywności pracowników. Ciekawe, czy AI-szef wypuścił wszystkich 8% wcześniej do domu ;).

p.s.
O ile sieć jest pełna artykułów na ten temat, to niewiele mówi o konkretach. Najlepiej sięgnąć do źródeł: oto artykuł na stronach Hitachi, a dodatkowo tutaj jest dobry tekst, traktujący temat nieco głębiej, niż sensacyjnie brzmiące „komputer zamiast szefa”.

Print Friendly

Jeden komentarz »

197. Dwa ciekawe serwisy związane z HR

Autor: Michał Zaborek, opublikowane: 05.10.2015

Dzisiaj o dwóch ciekawych miejscach, które mogą być źródłem inspiracji dla ludzi zainteresowanych tematem HR. W kolejności alfabetycznej.

Na kawie – http://nakawie.pl
Strona prowadzona przez Joannę Rubin, na której znajdują się wywiady z interesującymi ludźmi. Wiele z rozmów krąży wokół biznesu, rozwoju, ludzi i innych tematów powiązanych bardziej lub mniej luźno z HR. Nowe teksty pojawiają się raz, dwa lub trzy razy w miesiącu, dla mnie to idealna częstotliwość; znawcy internetu radzą częstsze publikowanie, co z pewnością ma swoje racje, jeśli jednak czytasz kilkanaście (albo kilkadziesiąt)blogów, serwisów i miejsc w sieci, to gdy każdy z nich publikuje często, całość staje się (przynajmniej dla mnie) nie-do-ogarnięcia. Zatem takie publikowanie raz, dwa razy w miesiącu jest dla mnie idealne.

Z aktualnych tekstów dostępnych w Na kawie polecam wywiad z Rafałem Żakiem pt. „Mówienie ludziom, że mogą wszystko jest bzdurą” oraz rozmowa z moim kolegą i przyjacielem firmowym, Olkiem Drzewieckim o tym, że Strategia nie jest planem na kwartał, czy rok.

Osoby zasoby http://osobyzasoby.pl/
Serwis prowadzony przez Agatę Białkowską-Samul oraz Elizę Czyżewską (tu o autorkach). Dużo treści na portalu, wszystko kręci się wokół rozwoju i HR. Rozmowy, filmiki, inspiracje. Do tego blogi różnych ciekawych ludzi, twardsze informacje z badań, wiadomości o bieżących wydarzeniach w świecie HR. Dużo tego… przyznam że brakuje mi np. dat poszczególnych wpisów, aby połapać się lepiej w serwisie – a jest tam naprawdę ogrom treści.

IMHO warto zaglądać do obu miejsc.

Print Friendly

2 Komentarzy »

Strona 1 z 4212345...102030...Ostatnia »